napar, stek

Autor: Weronika Stępkowska, Gatunek: Poezja, Dodano: 21 listopada 2014, 13:55:26

 

jeśli jestem nitką,
to ona musi być urwana.
musi być urwana, skoro już dawno
wewnętrzne nic nie wiąże we mnie końca
z końcem, nie wiąże się z niczym.
igła dopiero otwiera lodowe oko.

Komentarze (9)

    • . .
    • 21 listopada 2014, 14:52:26

    Tytuł,ten typ eksponowanych jednostek (segmentów znaczeniowych)w jednym wersie, ryzykowny (pamiętajmy o prozodii), treść utworu kompensuje, chociaż bez formalnych powiązań.

    Inspirujący.

  • Saro,

    tak, zdaję sobie sprawę z treściowej nieprzystawalności tytułu. Przyznaję, że jedynym argumentem za rozdzieleniem tych segmentów był kontrast między ciepłem zestawionych potraw a końcową lodowatością igły. Pomyślę zatem nad innym tytułem.

    Dziękuję za bardzo motywującą krytykę :) Cieszę się bardzo z Twojego pozytywnego odbioru :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    • . .
    • 21 listopada 2014, 20:25:25

    Tak, tytuł jest do bani - m.in. ma smak lingwistyczny, a wiersz bardziej w surrealizm idzie. Sam tekst jest OK.

  • Treściowa nieprzystawalność (dla mnie pozorna) świetnie pasuje do tej zerwanej nitki, ta amplituda temperatur świetnie pokazuje jakieś wewnetrzne rozchwianie, wiazanie w sobie końca z końcem, to misterne i czasochłonne zajęcie, zupełnie jak przyrządzanie parzonego mięsa. W moje kubki smakowe to trafia.

  • w moje też, zewnętrzność potrzebuje pancerza, ale wewnątrz, płonie, albo oddaje ciepło i jest takim lodołamaczem
    najlepszym rozwiązaniem jest tu, mi się wydaje, czołg, z tektury ;)

  • Alxie,

    dziękuję za opinię, cieszę się, że tekst sprawia pozytywne wrażenie :)


    Frezarko,

    dziękuję za trafne odczytanie spiritus movens autora :) mam jednak dość poważne wątpliwości, czy powinien to być spiritus movens tekstu. Bo chyba tekst poetycki powinien coś jednak ogniskować - jeśli nie treściowo, to bodaj formalnie. Dlatego nie wiem, czy taka podwójna (na obu poziomach) nieciągłość nie rozprasza utworu za bardzo. Niemniej, cieszę się bardzo z Twojego "kompleksowego" odbioru :)


    Mowo,

    Dziękuję również za podzielenie się wrażeniami, masz rację - czołg z tektury byłby niezłym "odgromnikiem" :)



    Pozdrowienia :)

  • Dziękuję również osobom w okienkach :)

  • Tekst poetycki powinien... w każdej chwili można to zmienić na może. Może więc ogniskować, jeśli bierzesz pod lupę własne emocje, jeśli chcesz się wybebeszać i chlapać tym na czytelnika - ok. Ale możesz też tylko utrwalać pewien stan, bez analizowania, dajesz czytelnikowi bryłę,a ten jak będzie chciał sam ją rozbebeszy, nie brudząc autora. Trzymając się gastronomicznych metafor - raz jesteś ja kucharz, który wie że najlepsze jest w środku, wywracasz więc wszystko, tak by środek był na wierzchu przez co łatwo się do niego dostać, innym razem stajesz się cookiem estetą, dekorujesz wierzch, dekoracja pobudza apetyt i wnetrze i tak zostaje zjedzone. Formalnie tytuł więc się broni, choćby jako taka dekoracja, o treściowych powiązaniach było przecież wyżej. Rozchwianie w tej sprawie niepotrzebne :)

    • G a
    • 13 grudnia 2014, 15:47:30

    Interesujące.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się